Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 29 2015

pabloo06
2697 52d1
Reposted fromrevalie revalie viamoredreamsplease moredreamsplease
pabloo06
pabloo06

Bardzo dawno temu byli sobie chłopiec i dziewczyna. Chłopiec miał osiemnaście lat, a dziewczyna szesnaście. Chłopiec był niezbyt przystojny, dziewczyna niezbyt ładna. Tacy zwyczajni samotni chłopiec i dziewczyna, jakich wszędzie się spotyka. Dziewczyna mocno wierzyła, że gdzieś na świecie żyje chłopiec, który będzie do niej stuprocentowo pasował. Chłopiec wierzył, że istnieje taka stuprocentowo pasująca do niego dziewczyna. Tak, wierzyli w cud. I cud się rzeczywiście zdarzył.
Pewnego dnia przypadkiem spotkali się na ulicy.
- A to dopiero! Od dawna cię szukam. Pewnie mi nie uwierzysz, ale jesteś dla mnie stuprocentowo idealną dziewczyną - mówi chłopiec do dziewczyny.
- To ty jesteś dla mnie stuprocentowo idealnym chłopakiem. Jesteś dokładnie taki, jak sobie wyobrażałam. To chyba sen - mówi dziewczyna do chłopca.
Siadają na ławce w parku i nie mogą się nagadać. Już nie są samotni. Każde znalazło i zostało znalezione przez stuprocentowo idealnego partnera. Jakże wspaniale jest znaleźć stuprocentowego partnera i zostać przez niego znalezionym... To naprawdę cud na skalę kosmosu.
Ale w ich sercach pojawia się maleńka wątpliwość, cień wątpliwości: czy marzenia mogą się tak łatwo spełnić?
I kiedy rozmowa się urywa, chłopiec mówi:
- Słuchaj, zróbmy jeszcze jedną próbę. Jeżeli naprawdę jesteśmy sobie stuprocentowo przeznaczeni, to na pewno kiedyś znów się gdzieś spotkamy. A jeżeli kiedyś znów się spotkamy i znów wydamy się sobie stuprocentowi, od razu weźmiemy ślub. Dobrze?
- Dobrze - mówi dziewczyna.
I rozstają się.
Ale prawdę mówiąc, żadne próby nie były konieczne. Nie powinni byli takich podejmować. A to dlatego, że byli sobie prawdziwie, stuprocentowo przeznaczeni. To graniczyło z cudem. Ale byli zbyt młodzi i nie wiedzieli takich rzeczy. Potem zaczęły nimi miotać fale nieubłaganego losu.
Pewnej zimy oboje zapadli na złośliwą grypę, która akurat wtedy panowała, i po paru tygodniach, kiedy błądzili na granicy życia i śmierci, całkowicie stracili pamięć. Aż trudno uwierzyć, że po odzyskaniu przytomności ich umysły były puste jak skarbonka D.H. Lawrence'a w dzieciństwie.
Jednak chłopiec i dziewczyna byli mądrzy i wytrwali, wskutek wielu wysiłków zdobyli na nowo wiedzę, na nowo rozwinęli w sobie uczucia i udało im się znów stać się wartościowymi członkami społeczeństwa. Chwała Bogu, byli naprawdę porządnymi ludźmi. Nauczyli się jeździć metrem z przesiadkami i wysyłać na poczcie listy ekspresowe. Przeżyli też siedemdziesięciopięcioprocentowe albo osiemdziesięciopięcioprocentowe miłości.
Aż chłopiec skończył trzydzieści dwa lata, a dziewczyna trzydzieści. Czas minął zadziwiająco szybko.
I w pewien pogodny kwietniowy poranek chłopiec idzie z zachodu na wschód w Harajuku, by się napić porannej kawy i zjeść śniadanie, a dziewczyna zmierza tą samą ulicą ze wschodu na zachód, by kupić na poczcie znaczek na list ekspresowy. Mijają się na środku ulicy. Lekki blask dawnych wspomnień rozświetla na chwilę ich serca, wprawiając je w drżenia. I zaczynają rozumieć.
Ona jest dla mnie stuprocentowo idealną dziewczyną.
On jest dla mnie stuprocentowo idealnym chłopakiem.
Ale ten blask w sercach jest zbyt wątły, słowa nie tak klarowne jak czternaście lat wcześniej. Więc mijają się w milczeniu i oboje znikają w tłumie. Na zawsze.
Nie uważa pani, że to smutna historia?

— Murakami
Reposted frompingwineq pingwineq vianienie nienie
pabloo06
pabloo06
Wszystko polega na tym, żeby człowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyć o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, że powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i kim są naprawdę. Nie są więc nikim i niczym, postępują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą.
— Milan Kundera
pabloo06
Najważniejsze to nieczego sobie nie wmawiać. Nie wkręcać. Nie liczyć na rozwinięcie nic nie znaczących wydarzeń. Po prostu nie oczekiwać.
— noc z panem k.
pabloo06
teraz jej nie szanujesz, a pomyśl sobie co byś czuł gdyby miał ją ktos inny.
pabloo06
0137 cd72 500
pabloo06
7399 a197 500
Reposted fromkropq kropq viamoredreamsplease moredreamsplease
pabloo06
Elektorat się radykalizuje, kiedy słyszy radykalne hasła od partyjnych przywódców. Kiedy nie słyszy 'Naszym zdaniem premier popełnił błąd, my zrobilibyśmy to inaczej', tylko 'Tusk to zdrajca i stoi tam, gdzie ZOMO'. Kiedy nie słyszy 'w pierwszej kolejności powinno się zrobić to i to', tylko 'niemiecko-rosyjskie kondominium'. Kiedy słyszy, że Ministrowie Spraw Zagranicznych to agenci obcych wywiadów. Kiedy słyszy, że wszystko źle, wszędzie złodzieje, bandyci i aferzyści, że w całym kraju tylko korupcja, nepotyzm, bezrobocie, ruiny i zgliszcza. Kiedy słyszy, że ludzie o innych poglądach na dowolną właściwie sprawę, to zdrajcy, szpiedzy, mordercy, lobby homoseksualne itp. itd. Że wszystkie media, poza tymi należącymi do nas, są antypolskie. Kiedy słyszy, że podatki to złodziejstwo, że sądy są przekupne (kiedy orzekają na naszą niekorzyść), że policja chroni bandytów i prześladuje patriotów - to wszystko podważa autorytet państwa i przygotowuje grunt pod różne ruchy anarchizujące i rewolucyjne radykalne ugrupowania. Zwłaszcza, kiedy wyborca słyszy to nie od jakichś skrajnych oszołomów, ale od największej partii opozycyjnej. Od mainstreamu.

Po prostu skala się przesuwa. Dziesięć lat temu Liga Polskich Rodzin uchodziła za skrajną prawicę, a dzisiaj - w porównaniu z różnymi Kowalskimi i Braunami - mogłaby robić za centrum. Dziesięć lat temu PO uchodziła za centroprawicę, dziś w wielu miejscach jest nazywana partią lewacką. A wszystko dlatego, że teraz już nie ma niepopularnych decyzji i nie ma innego rozwiązania, teraz jest zdrada, zbrodnia i ludobójstwo.

To są dzieci Kaczyńskiego i Macierewicza. Jeśli się przez całe lata sączy jad oskarżając swoich oponentów o wszelkie możliwe i niemożliwe zbrodnie, to w końcu przynosi to efekty w takiej właśnie postaci.
— bb78, http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=125154331&postcount=157942
Reposted byjestnamdzisiajsmutnoZoonk11noevertheerplzelkowypotwor

June 21 2015

pabloo06
8004 7e9f
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey vianenya nenya

June 08 2015

pabloo06
Reposted frommondomg mondomg viaLuukka Luukka
pabloo06
Reposted frommondomg mondomg viaLuukka Luukka
2571 aa12
Reposted fromdancingwithaghost dancingwithaghost
pabloo06
pabloo06
1534 5e2d 500
Reposted fromtheatreofdream theatreofdream vianenya nenya
pabloo06
Reposted fromelegy elegy viabartvein bartvein
pabloo06
Reposted fromelegy elegy
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl